Strona domowa Sołectwa Gałdowo
 

Wycieczka: Gruczno – Chrystkowo – Chełmno

Dnia 2012-04-18 17:06:54

Wycieczka mogła się odbyć dzięki dofinansowaniu przez FWW w Warszawie projektu „Pamiętajmy o ogrodach…” w ramach konkursu „Ochrona bioróżnorodności naszą szansą 2011”

Pogoda nam nie dopisała. Deszcz, wiatr i zimno. Jak na zajęcia w terenie – nie zapowiadało się obiecująco, jednakże nasze nadzieje rosły z każdą chwilą, gdy zbliżaliśmy się do celu. Pogoda się poprawiała. Zaskakiwało nas też piękno i różnorodność krajobrazu oraz przynajmniej o 2 tygodnie wcześniejsza wegetacja. Pąki drzew owocowych prawie że wybuchały, a forsycja żółciła się jaskrawo. Wokoło czysto, że przyjemnie popatrzeć.

Pierwszym punktem na trasie było Gruczno. Na każdym kroku tradycja i przyroda. Młyn, wędzarnia, piec chlebowy, pasieka, barcie, a nawet „domki” dla nietoperzy. .. . W Chrostkowie można kupić tradycyjne odmiany drzew owocowych, świeckie powidła, olej tłoczony na zimno itp.

Następnym etapem było Chrystkowo. Obejrzeliśmy tam typową zagrodę mennonicką z 1770 z "żuławskim" podcieniem, monumentalną strzechą i bocianim gniazdem na szczycie. Mennonici to Holendrzy zaprawieni w walce z żywiołem wody osiedlali się zarówno na terenach Kujaw, jak i Żuław, budując charakterystyczne obejścia. Takich chałup na trasie do Elbląga też znajduje się kilka. Wnętrze domu to żywe muzeum wypełnione starymi sprzętami i resztkami nagrobków, uratowanych z niszczejących cmentarzy.

W położonej naprzeciwko oborze zachowały się oryginalne pochylnie, po których w razie powodzi można było wprowadzić na strych zwierzęta.

W chacie z Chrystkowa od 1996 r. mieści się ośrodek dydaktyczno-muzealny ZPKCiN.

Prawdziwą ciekawostką są chrystkowskie sady tradycyjnych odmian.

Trzecim punktem było Chełmno, miasto zakochanych, co widać na każdym kroku. Ciekawostką okazał się kościół farny, w którym znajduje się meluzyna - XVII-wieczny świecznik w kształcie głowy jelenia. Meluzyna pełni rolę swoistego barometru: jeśli głowa jelenia jest obrócona w stronę ołtarza głównego, zapowiada się ładna pogoda, gdy jest skierowana w stronę wyjścia, to znak, że spadnie deszcz.

Podczas naszego pobytu meluzyna zapowiadała deszcze.

W bogato wyposażonym wnętrzu kościoła zachowało się wiele elementów różnych stylów - od gotyku, przez renesans, po barok i rokoko.

Tylko jedno nam się nie udało! Zamknięto McDonalds`a, bo trwa remont.

Wycieczka mogła się odbyć dzięki dofinansowaniu przez FWW w Warszawie projektu „Pamiętajmy o ogrodach…” w ramach konkursu „Ochrona bioróżnorodności naszą szansą 2011”

Pogoda nam nie dopisała. Deszcz, wiatr i zimno. Jak na zajęcia w terenie – nie zapowiadało się obiecująco, jednakże nasze nadzieje rosły z każdą chwilą, gdy zbliżaliśmy się do celu. Pogoda się poprawiała. Zaskakiwało nas też piękno i różnorodność krajobrazu oraz przynajmniej o 2 tygodnie wcześniejsza wegetacja. Pąki drzew owocowych prawie że wybuchały, a forsycja żółciła się jaskrawo. Wokoło czysto, że przyjemnie popatrzeć.

Pierwszym punktem na trasie było Gruczno. Na każdym kroku tradycja i przyroda. Młyn, wędzarnia, piec chlebowy, pasieka, barcie, a nawet „domki” dla nietoperzy. .. . W Chrostkowie można kupić tradycyjne odmiany drzew owocowych, świeckie powidła, olej tłoczony na zimno itp.

Następnym etapem było Chrystkowo. Obejrzeliśmy tam typową zagrodę mennonicką z 1770 z "żuławskim" podcieniem, monumentalną strzechą i bocianim gniazdem na szczycie. Mennonici to Holendrzy zaprawieni w walce z żywiołem wody osiedlali się zarówno na terenach Kujaw, jak i Żuław, budując charakterystyczne obejścia. Takich chałup na trasie do Elbląga też znajduje się kilka. Wnętrze domu to żywe muzeum wypełnione starymi sprzętami i resztkami nagrobków, uratowanych z niszczejących cmentarzy.

W położonej naprzeciwko oborze zachowały się oryginalne pochylnie, po których w razie powodzi można było wprowadzić na strych zwierzęta.

W chacie z Chrystkowa od 1996 r. mieści się ośrodek dydaktyczno-muzealny ZPKCiN.

Prawdziwą ciekawostką są chrystkowskie sady tradycyjnych odmian.

Trzecim punktem było Chełmno, miasto zakochanych, co widać na każdym kroku. Ciekawostką okazał się kościół farny, w którym znajduje się meluzyna - XVII-wieczny świecznik w kształcie głowy jelenia. Meluzyna pełni rolę swoistego barometru: jeśli głowa jelenia jest obrócona w stronę ołtarza głównego, zapowiada się ładna pogoda, gdy jest skierowana w stronę wyjścia, to znak, że spadnie deszcz.

Podczas naszego pobytu meluzyna zapowiadała deszcze.

W bogato wyposażonym wnętrzu kościoła zachowało się wiele elementów różnych stylów - od gotyku, przez renesans, po barok i rokoko.

Tylko jedno nam się nie udało! Zamknięto McDonalds`a, bo trwa remont.

Powrót Galeria