Strona domowa Sołectwa Gałdowo



Szymbark na Kaszubach.

W dzisiejszych czasach, gdy nie musimy przemieszczać się pieszo lub konno, świat stał się znacznie mniejszy i pojęcie – daleko - jest względne. Bo czy 150 km to daleko, czy blisko? A właśnie tyle jest z Gałdowa do Szymbarka. Nie, nie tego po sąsiedzku - pod Iławą, ale do tego na Kaszubach.

A cóż tam jest ciekawego? Hmmm… no cóż… To specyficzne miejsce, gdzie wszystko zaczęło się od pasji. Od jednej chałupki zbudowanej z drewna. A potem druga i trzecia…, a kiedy okazało się, że budowle budzą ciekawość ludzi, przyszły kolejne pomysły: dom „do góry nogami”, chata trapera, dom Sybiraka, bunkier Gryfa Pomorskiego, Kaplica Jedności Narodowej itp. inicjatywy. Na każdym kroku pomysł splata się z historią i tradycją.

Budowli przybywało, gości także. Skansen się rozrastał.

Dziś to miejsce rocznie odwiedza około 600 000 turystów. Bo któż nie chce poczuć, jak to jest, kiedy chodzimy po suficie, a nad nami podłoga? Nie doznać od tego zawrotu głowy??

Albo kaszubska deska – zwykła i niezwykła zarazem, bo najdłuższa w świecie. 12 czerwca 2002 roku została wpisana do Księgi Rekordów Guinnesa. Stanowi prawdziwą ciekawostkę skansenu w Szymbarku. Ma 36,83 m – długości, waży 1100 kg, przenieść ją mogą 34 osoby.

Dużo by mówić o atrakcjach Szymbarka. W miejscu, gdzie nie było praktycznie nic, powstał interesujący skansen odwiedzany przez rzesze ludzi. Miejscowość jest prawdziwą atrakcją turystyczną. Szymbark iławski, któremu historia ofiarowała przepiękny zamek, budowle towarzyszące, rozległy park i kawałek pięknej historii ginie w konfrontacji z kaszubskim. Tam jest człowiek i pomysł, tu zabrakło i jednego i drugiego.

Warto więc poświęcić dzień, czy dwa, by zobaczyć, że nawet najbardziej niesamowite pomysły można wcielić w życie, że nie wszystko, co na początku wydaje się niemożliwe – takie właśnie jest. A Szymbark jest tego przykladem.

Wstecz Zdjecia